Archive for July, 2008

Jul 30 2008

Uśmiech – na zdrowie :)))

Published by Apple under znalezione

Dziecięcy śmiech to odgłos miły dla ucha. Oprócz sygnału, że dziecko jest rozbawione i ma dobry nastrój, uśmiech na twarzy malucha to przede wszystkim same pożytki dla jego zdrowia. Co więcej, “łapiąc” obcojęzyczny żart – dziecko ma poczucie, jakby było w świecie nowego języka. Humor pomaga w nauce i oczywiście, jak mówi stare powiedzenie, łagodzi obyczaje.

Według WebMD:
  • Śmiech jest instynktowny.
  • Śmiech jest zachowaniem społecznym, a śmiejemy się 30 razy częściej z innymi, niż kiedy jesteśmy sami.
  • Celem śmiechu może być wyzwalanie pozytywnych odczuć u innych ludzi.
  • Kiedy się śmiejemy, ludzie wokół nas mogą sami zacząć się śmiać. Niedługo potem cała grupa jest wesoła i zrelaksowana.
  • Śmiech może łagodzić napięcie i wzmacniać poczucie jedności w grupie.
  • Śmiech daje wiele korzyści zdrowotnych, wpływając pozytywnie na samopoczucie i ogólne zdrowie.
  • Okazuje się, że system immunologiczny korzysta z naszego rozbawienia: śmiech poprawia nasze zdrowie fizyczne, umysłowe, emocjonalne i duchowe.
  • Ludzie, którzy rozwinęli silne poczucie humoru – mają lepsze samopoczucie i kontrolę nad swoim życiem.
  • Humor i śmiech mogą wywołać radość i wesołość efektem „domino”, tak jak i dać początek wielu pozytywnym zmianom zdrowotnym.
  • Szczery i donośny śmiech może zredukować stres, obniżyć ciśnienie krwi, poprawić nastrój, a nawet wzmocnić system odpornościowy i chronić serce.
  • Poza tym śmiech sprawia, że po prostu… czujemy się dobrze J

Jak powiedział John Cleese: „Kto najwięcej się śmieje, najwięcej się uczy”, a niezliczone badania dowodzą, że to prawda. Dzieci uczą się lepiej i więcej zapamiętują, kiedy lekcje są radosne i prowadzone z humorem. Takie zajęcia po prostu okazują się efektywniejsze. Cóż dziwnego… wszak ludzki mózg zaprojektowany został tak, by wciąż szukać nowych doświadczeń…

No responses yet

Jul 29 2008

Witajcie w blogosferze :)

Published by Apple under aktualności

Zajmujemy się nauczaniem języka angielskiego. Ale w sposób niezwykły. Bo wszak metoda Helen Doron, która zakłada, że już kilkumiesięczne dziecko może podjąć trud nauki… a tak naprawdę zacząć bawić się nauką języka angielskiego – to rzecz wyjątkowa.

Na blog.helendoron.pl nie będziemy pisać o metodyce nauczania. Wszystkie niezbędne informacje znajdziecie na naszej stronie internetowej i w materiałach informacyjnych. Tu – na blogu – zajmiemy się życiem, dzieciakami i radościami, jakie przynoszą nam każdego dnia. Do tych radości zaliczamy także zdobywanie przez nich kolejnych umiejętności językowych: cieszy każde nowe angielskie słówko, nowy wierszyk, wyliczanka… Cudownie jest patrzeć jak rozwijają się, coraz piękniej i mądrzej poznają i rozumieją świat…

Na naszym blogu spotkało się na razie dwoje ludzi: Veni i Kacper – oboje nauczyciele i rodzice. Zgodzili się poopowiadać trochę o swoich codziennych perypetiach: dzieciakach, nauce angielskiego i… nie tylko. Wiemy, że większość z Was miewa takie same problemy, rozterki i dylematy, radości, zachwyty i dumę ze swoich dzieci. Mamy nadzieję, że znajdziecie w tym miejscu wszystko to, co znaleźć można także na zajęciach w Helen Doron Early English: wiedzę, zabawę i dużo, dużo pozytywnej energii.

Zapraszamy do czytania i oczywiście blogowania razem z nami!

No responses yet