Archive for December, 2008

Dec 24 2008

Dziś Wigilia

Published by Apple under aktualności

 

Niech Święta Bożego Narodzenia
przyniosą wszystkim wiele radości,
niech uśmiech zagości w domach,
ogarnie nas ciepło wigilijnej świecy,
a jej blask zamieni się w żywe iskierki w oczach.
Niech samotność odejdzie w niepamięć,
a zima w końcu otuli nas białym puchem,
jak ciepły koc przy kominku.
Niech białe gwiazdeczki
skrzypią wesoło pod butami
na wieczornym spacerze.
Niech dobre anioły będą z nami w ten czas,
a miłość dotyka delikatnie,
lecz bez ustanku.
Niech marzenia płyną wysoko w górę
i spełniają się każdego dnia…

 

Kochani, Świąt pełnych rodzinnego ciepła, spokoju i radości – od całej wielkiej rodziny Helen Doron Early English.

 

 

No responses yet

Dec 17 2008

Merry Christmas Everyone

Published by Apple under Kacper

Święta tuż, tuż. A wraz ze Świętami nadchodzi wielkie świąteczne śpiewanie. I nie chodzi wcale o tradycję wspólnego, rodzinnego kolędowania, bo ten piękny zwyczaj niestety (i to nie tylko u nas) coraz bardziej zanika. Za to nieustająco wielkim wzięciem cieszy się śpiewanie proste, radosne lub refleksyjne - dogodnie do nastroju chwili. Najchętniej w klimacie pop: o miłości, choince, padającym z nieba śniegu. O tym, że już Santa Claus is coming do miasta, Christmas są white, a ogólnie – świąteczny czas jest magic. Na całym świecie wymyślono takich songów niezliczoną ilość. Świąteczne hity śpiewa się we wszystkich językach i na wszystkich kontynentach. Własny przebój ma każdy kraj i każdy naród. W Boże Narodzenie niemal do znudzenia słuchamy ich w stacjach radiowych, a już od listopada rozbrzmiewają nimi centra handlowe. Im bliżej Wigilii – tym częściej, głośniej i bardziej natrętnie. Chociaż właściwie są też i takie świąteczne piosenki, których ponadczasowość sprawia, że można byłoby słuchać ich cały rok. Tyle, że po pięćsetnym przesłuchaniu nawet najbardziej ulubiony kawałek może się znudzić. Z drugiej strony, w okolicy Świąt całkiem przyjemnie jest posłuchać nieco “klimatycznej” muzy. Każdy zapewne ma własną świąteczną play listę klasyków. Moja złota trójka wygląda tak: Last Christmas, Jingle Bell Rock, no i oczywiście Let It Snow. A potem idą takie standardy, jak White Christmas, We Wish You a Merry Christmas, Jingle Bells, itp. – w wykonaniu różnych artystów :-) Kiedy przychodzi odpowiedni czas, w domu pachnie już makowcem i choinka przybrana świątecznie – cała rodzinka podśpiewuje dobrze wszystkim znane słowa i melodie. I wiecie co? Jakoś nie wyobrażam sobie Świąt bez tych numerów. A zatem: miłego słuchania i nastrajania się odpowiednio ;)

1. Last Christmas i Wham – absolutny nr 1 :-)

[youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=hZhoF9Isf0o[/youtube]

2. Jingle Bell Rock by Billy Idol

[youtube] http://pl.youtube.com/watch?v=MbOh-dFE3N0[/youtube]

3. Let It Snow w wykonaniu niezastąpionego Sinatry

[youtube] http://pl.youtube.com/watch?v=F8BH4M9V1N8[/youtube]

4.Merry Christmas Everyone życzy Shakin’ Stevens

[youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=_8HehlaZG5Y[/youtube]

5. a tu John Lennon & Yoko – Happy Christmas (War Is Over)

[youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=hb2YSAVHmIE[/youtube]

6. Band Aid – Do They Know It’s Christmas?
Oryginalna wersja z 1984 roku

[youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=8jEnTSQStGE[/youtube]

7. Christmas Time śpiewa Cliff Richard, Mistletoe & Wine

Pamiętam tę piosenkę z dzieciństwa, to Święta 1988/89 :-)

[youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=eHfZZUlcCpQ&feature=related[/youtube]

A jacy są Wasi świąteczni faworyci?
J

No responses yet

Dec 09 2008

Jąka się, bo… zna dwa języki?

Published by Apple under aktualności

 

W PAP – Nauka w Polsce pojawił się tekst, który zelektryzował nie tylko rodziców posyłających dzieci na naukę języka angielskiego, ale też i samych nauczycieli, a nawet psychologów dziecięcych i glottodydaktyków:

 

 

Dzieci, które przed 5 rokiem życia posługują się dwoma językami jąkają się znacznie częściej, niż rówieśnicy mówiący w jednym języku – informuje pismo “Archives of Disease in Childhood”. Naukowcy z University College London doszli do takich wniosków na podstawie badań w grupie 317 jąkających się dzieci oraz w grupie dzieci bez tego zaburzenia. Zebrano dane na temat języków, jakimi opiekunowie dzieci posługiwali się w domu: językiem angielskim czy innym językiem – jeśli byli imigrantami, czy też angielskim w połączeniu z językiem ojczystym. Okazało się, że dzieci, które przed 5 rokiem życia posługiwały się dwoma językami – ojczystym językiem rodziców oraz angielskim – częściej jąkały się, niż dzieci posługujące się od urodzenia jednym językiem. Z kolei jąkające się maluchy, które do 5 roku życia mówiły wyłącznie w jednym języku, szybciej pozbywały się tej wady wymowy. Ponad połowa z nich przestała się jąkać przed ukończeniem 12 lat, podczas gdy w grupie dwujęzycznej – jedna czwarta. Wyniki w nauce dzieci jąkających się nie odbiegały od wyników pozostałych uczniów. Zdaniem autorów, z pracy tej wynika, że dzieci dla których angielski nie jest językiem ojczystym, mogą odnieść wyraźne korzyści odkładając jego naukę na później. Obniża to bowiem ryzyko jąkania się.

 

 

Tekst brzmi poważnie i naukowo, ale – z całą pewnością – nie należy traktować go jako autorytatywnego źródła wiedzy. Dwujęzyczność (bilingwizm) to umiejętność posługiwania się dwoma różnymi językami, jako językami ojczystymi. Naukowcy od kilkudziesięciu lat dowodzą badając tysiące (a nie, jak w przytoczonej w tekście próbie wykonanej na 317 dzieciach…), że ponad wszelką wątpliwość wychowanie dwujęzyczne i wczesna edukacja językowa przynoszą same korzyści. Nie spowalniają rozwoju dziecka – wręcz przeciwnie. Nie powodują jakichkolwiek destrukcyjnych skutków ubocznych. Rozwój językowy bilingwalnego dziecka przebiega równolegle w obu językach. Drugi język w takim samym stopniu, jak język ojczysty w naturalny sposób staje się narzędziem ogólnego rozwoju poznawczego, intelektualnego, społecznego i emocjonalnego dziecka. Maluch nie traktuje np. języka angielskiego jako języka „obcego”. Zarówno poprzez język polski, jak i angielski poznaje świat: tłumaczy sobie otoczenie, gromadzi doświadczenia i wiedzę. Wykorzystuje naturalne, wrodzone zdolności przyswajania mowy. Dzieci, które we wczesnym dzieciństwie miały kontakt z językiem obcym, nie tylko rozwijają swoje umiejętności bilingwalne, ale także swoją inteligencję i zdolności poznawcze. Zyskują „przewagę” w zakresie kreatywnego myślenia, są bardziej wrażliwe na wszelkiego typu zjawiska językowe, lepiej analizują swoją wiedzę i kontrolują procesy przetwarzania informacji językowej. Czy istnieją dowody na to, że dwujęzyczność wspiera rozwój inteligencji i zdolności poznawczych dzieci? Tak – dowodzą tego liczne badania naukowe prowadzone na całym świecie. A czy dzieci dwujęzyczne rzeczywiście jąkają się i są opóźnione w rozwoju mowy? Tu już nie tylko naukowcy, ale także rodzice dwujęzycznych dzieci i nauczyciele dają jednoznaczną odpowiedź: nie. To oczywista bzdura. A doniesienia pokroju takich, jak przytoczone przez PAP, traktować należy wyłącznie w kategorii… “pseudonaukowa sensacja”. 

 

 

No responses yet

Next »