Archive for the 'humor' Category

Oct 20 2009

SATYRA W KRÓTKICH MAJTECZKACH

Published by Apple under humor

Dziś – dla oddechu od ciężkich tematów językowych – kolejna garść zabawnych historyjek z życia wziętych. Także i tym razem sięgniemy po jakże lubiany i znany niegdyś tygodnik „Kobieta i Życie”. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze zaczynałam lekturę tego magazynu od ostatniej strony. Przypadkiem trafiłam właśnie w Sieci na blog www.remanent.blogspot.com. Autor publikuje tam autentyczne wycinki z rubryki “Satyra w krótkich majteczkach” z KiŻ Anno Domini 1959! Tamtejsze maluchy mają już dziś wnuki :)  

 

satyra w krótkich majteczkach

satyra 3

Satyra 2

 

Więcej zobaczyć możecie tu: http://remanent.blogspot.com/2009/06/satyra-w-krotkich-majteczkach-kobieta-i.html

No responses yet

Dec 04 2008

Humor zeszytów szkolnych

Published by Apple under humor,znalezione

 

Dziś do uprzyjemnienia popołudniowej kawy serwujemy Wam kilka „złotych zdań” wprost z zeszytów szkolnych naszych milusińskich.  Nie wiemy na ile są autentyczne, ale – znając inwencję twórczą naszych własnych i zaprzyjaźnionych dzieciaków – wewnętrzny głos podpowiada nam, że jest tu sporo prawdy. Jakby nie było – pewne jest, że najmłodsi mają zdecydowanie bardziej od dorosłych „język giętki”… Przeczytajcie i oceńcie sami. Naprawdę warto J

 

·         A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.

·         Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.

·         Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest jego ojcem.

·         Rycerze urządzali teleturnieje.

·         …były ich tysiące, a nawet setki.

·         Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.

·         Harem to człowiek posiadający zbiór kobiet.

·         Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.

·         Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.

·         Po zebraniu makulatury, sprzedaliśmy ją razem z panią.

·         Jego trzyletni przyjaciel po ukończeniu studiów popełnił małżeństwo.

·         Pijący pod wpływem alkoholu często popełniają samobójstwo i nazajutrz nic nie pamiętają.

·         Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.

·         Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.

·         Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.

·         Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.

·         Wieś była samowystarczalna: kobiety dostarczały mleka, mięsa i skór.

·         Straszne były te krzyżackie mordy.

·         Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.

·         Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie, wziął się za Pana Tadeusza.

·         Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.

·         Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.

·         Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.

·         Koń trojański to była zdradziecka sztuka.

·         Królik posiada głowę, uszy i linienie.

·         Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.

·         Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w kieszeni.

·         Koryto należy umyć po zjedzeniu świń.

·         Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.

·         Szlachta w “Panu Tadeuszu” była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana.

·         Królik jest tak oddany swym małym, ze wyrywa sobie klaki sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na to?…

·         Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo jako monter.

·         Syrena to pół kobiety, która ryczy gdy jest alarm.

·         Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.

·         Makbet miał wyrzuty po mordzie.

 

 

 

A na koniec jeszcze najprawdziwsza historyjka, wprost z życia wzięta. Miejsce akcji: Centrum Helen Doron Early English we Wrocławiu:

 

Trwają zajęcia. Jedna z dziewczynek co chwilę zaczepia siedzącego obok niej chłopca: a to ciągnie go dla zabawy za sweterek, a to trąca łokciem, a to zagląda do jego książeczki, a to zadaje mu jakieś pytanie. Chłopiec przez dłuższy czas nie wykazuje zainteresowania. W końcu jednak traci cierpliwość, poirytowany całą sytuacją odwraca się w stronę małej i z pełną powagą stwierdza:

- Nie podrywaj mnie. Jestem teraz bardzo busy…

 

One response so far

Oct 07 2008

Satyra w krótkich majteczkach :)

Published by Apple under humor

 

Słynny za czasów PRL-u,  ilustrowany magazyn „Kobieta i Życie” po latach niebytu właśnie powraca na rynek. Ciekawe czy swój wielki come back będzie miał również publikowany tam, słynny dział „Satyra w krótkich majteczkach”? Mamy nadzieję, że tak. Tymczasem do naszej własnej, blogowej rubryki zebraliśmy garść autentyków czyli złote wypowiedzi naszych złotych dzieci. Samo życie, ech. Oczywiście zapewne każdy rodzic czy nauczyciel ma w zanadrzu całe mnóstwo takich historyjek. Kochani, podzielcie się z nami zabawnymi opowieściami o Waszych dzieciakach, czekamy!

 

* * *

Nauczycielka: – Marysiu, podejdź do mapy i znajdź Amerykę Północną.

Marysia: – Jest tutaj.

Nauczycielka: – Bardzo dobrze. A teraz klasa niech odpowie, kto odkrył Amerykę?

Klasa: – Marysia.

 

 

Nauczyciel: – Krzysiu, jak napisałbyś słowo „rzeka”? Przeliteruj.

Krzyś: – Ż-E-K-A.

Nauczyciel: – Źle.

Krzyś: – Może i źle, ale pan mnie zapytał, jak ja bym napisał.

 

 

Nauczycielka: – Kasiu, wymień proszę coś ważnego, co mamy na świecie dziś, ale nie mieliśmy tego dziesięć lat temu.

Kasia: – To ja!

 

 

Nauczycielka: – Aniu, powiedz zdanie zaczynające się od „ja”.

Ania: – „Ja” jest…

Nauczycielka: – Aniu, prawidłowa forma brzmi „ ja jestem…”

Ania: – Aha… „Ja” jestem zaimkiem osobowym.

 

 

Nauczyciel: – George Washington nie dość, że ściął siekierą wiśnię swojego ojca to jeszcze się do tego przyznał. Czy wiecie, dlaczego ojciec go nie ukarał?

Głos z klasy: – Bo George nadal miał w ręku siekierę.

 

 

Katechetka: – Olu, powiedz szczerze czy odmawiasz modlitwę przed każdym posiłkiem?

Ola: – Nie muszę, bo mama jest bardzo dobrą kucharką.

 

 

Nauczycielka: – Piotr, twoje wypracowanie na temat „mój pies” jest dokładnie takie samo, jak twojego brata. Czy przepisałeś je od niego?

Piotr: – Nie proszę pani, to po prostu jeden pies.

 

 

Nauczyciel: – Jak nazywa się osoba, która mówi choć nikt jej już nie chce słuchać?

Klasa: Nauczyciel.

 

No responses yet