Dec 09 2008
Jąka się, bo… zna dwa języki?
W PAP – Nauka w Polsce pojawił się tekst, który zelektryzował nie tylko rodziców posyłających dzieci na naukę języka angielskiego, ale też i samych nauczycieli, a nawet psychologów dziecięcych i glottodydaktyków:
Dzieci, które przed 5 rokiem życia posługują się dwoma językami jąkają się znacznie częściej, niż rówieśnicy mówiący w jednym języku – informuje pismo “Archives of Disease in Childhood”. Naukowcy z University College London doszli do takich wniosków na podstawie badań w grupie 317 jąkających się dzieci oraz w grupie dzieci bez tego zaburzenia. Zebrano dane na temat języków, jakimi opiekunowie dzieci posługiwali się w domu: językiem angielskim czy innym językiem – jeśli byli imigrantami, czy też angielskim w połączeniu z językiem ojczystym. Okazało się, że dzieci, które przed 5 rokiem życia posługiwały się dwoma językami – ojczystym językiem rodziców oraz angielskim – częściej jąkały się, niż dzieci posługujące się od urodzenia jednym językiem. Z kolei jąkające się maluchy, które do 5 roku życia mówiły wyłącznie w jednym języku, szybciej pozbywały się tej wady wymowy. Ponad połowa z nich przestała się jąkać przed ukończeniem 12 lat, podczas gdy w grupie dwujęzycznej – jedna czwarta. Wyniki w nauce dzieci jąkających się nie odbiegały od wyników pozostałych uczniów. Zdaniem autorów, z pracy tej wynika, że dzieci dla których angielski nie jest językiem ojczystym, mogą odnieść wyraźne korzyści odkładając jego naukę na później. Obniża to bowiem ryzyko jąkania się.
Tekst brzmi poważnie i naukowo, ale – z całą pewnością – nie należy traktować go jako autorytatywnego źródła wiedzy. Dwujęzyczność (bilingwizm) to umiejętność posługiwania się dwoma różnymi językami, jako językami ojczystymi. Naukowcy od kilkudziesięciu lat dowodzą badając tysiące (a nie, jak w przytoczonej w tekście próbie wykonanej na 317 dzieciach…), że ponad wszelką wątpliwość wychowanie dwujęzyczne i wczesna edukacja językowa przynoszą same korzyści. Nie spowalniają rozwoju dziecka – wręcz przeciwnie. Nie powodują jakichkolwiek destrukcyjnych skutków ubocznych. Rozwój językowy bilingwalnego dziecka przebiega równolegle w obu językach. Drugi język w takim samym stopniu, jak język ojczysty w naturalny sposób staje się narzędziem ogólnego rozwoju poznawczego, intelektualnego, społecznego i emocjonalnego dziecka. Maluch nie traktuje np. języka angielskiego jako języka „obcego”. Zarówno poprzez język polski, jak i angielski poznaje świat: tłumaczy sobie otoczenie, gromadzi doświadczenia i wiedzę. Wykorzystuje naturalne, wrodzone zdolności przyswajania mowy. Dzieci, które we wczesnym dzieciństwie miały kontakt z językiem obcym, nie tylko rozwijają swoje umiejętności bilingwalne, ale także swoją inteligencję i zdolności poznawcze. Zyskują „przewagę” w zakresie kreatywnego myślenia, są bardziej wrażliwe na wszelkiego typu zjawiska językowe, lepiej analizują swoją wiedzę i kontrolują procesy przetwarzania informacji językowej. Czy istnieją dowody na to, że dwujęzyczność wspiera rozwój inteligencji i zdolności poznawczych dzieci? Tak – dowodzą tego liczne badania naukowe prowadzone na całym świecie. A czy dzieci dwujęzyczne rzeczywiście jąkają się i są opóźnione w rozwoju mowy? Tu już nie tylko naukowcy, ale także rodzice dwujęzycznych dzieci i nauczyciele dają jednoznaczną odpowiedź: nie. To oczywista bzdura. A doniesienia pokroju takich, jak przytoczone przez PAP, traktować należy wyłącznie w kategorii… “pseudonaukowa sensacja”.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
