<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog HelenDoron &#187; British English</title>
	<atom:link href="http://blog.helendoron.pl/tag/british-english/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.helendoron.pl</link>
	<description>angielski dla dzieci, nauka dzieci, rozwój dziecka,</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 08:05:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>ENGLISHMAN IN NEW YORK</title>
		<link>http://blog.helendoron.pl/englishman-in-new-york.html</link>
		<comments>http://blog.helendoron.pl/englishman-in-new-york.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Aug 2009 14:43:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apple</dc:creator>
				<category><![CDATA[znalezione]]></category>
		<category><![CDATA[American English]]></category>
		<category><![CDATA[angielski]]></category>
		<category><![CDATA[British English]]></category>
		<category><![CDATA[Englishman In New York]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.helendoron.pl/?p=697</guid>
		<description><![CDATA[Angielski to dziwny język. Wydaje się być prosty, a jednak…    To niebezpieczne pole, gdzie na każdym kroku natknąć można się na minę słowa, które – byle mała zmiana akcentu, a już oznacza co innego. Naszpikowany sztuczną ortografią i nieustannie powiększającym się &#8230; <a href="http://blog.helendoron.pl/englishman-in-new-york.html">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: center; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-704" title="i-love-uk3" src="http://www.blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2009/08/i-love-uk3-286x300.jpg" alt="i-love-uk3" width="286" height="300" /></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;">Angielski to dziwny język. Wydaje się być prosty, a jednak…    To niebezpieczne pole, gdzie na każdym kroku natknąć można się na minę słowa, które – byle mała zmiana akcentu, a już oznacza co innego. Naszpikowany sztuczną ortografią i nieustannie powiększającym się zasobem słów. Do tego posiadający całe mnóstwo idiomów i dziwnych różnic geograficznych. Ot, jak choćby między American English a British English.</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;">Linie Lotnicze British Airways konsekwentnie stosują się do zasady, że narody amerykański i brytyjski dzieli… język. Z inicjatywy BA, w różnych miejscach Nowego Jorku rozwieszone zostały tablice reklamowe wyjaśniające typowo brytyjskie zwroty i wyrażenia pochodzące z londyńskiego slangu. Mają pomóc amerykańskim turystom planującym odwiedzić stolicę Wielkiej Brytanii. Pomysł został entuzjastycznie przyjęty. Turystom przyda się wiedzieć, że „a monkey&#8221; to 500 funtów, „a pony” to 25 funtów. Banknot 10-funtowy to „a tenner”, albo „Paul McKenna”, zaś 5 funtów to „fiver” albo „Lady Godiva”. „Bobby Moore” to inaczej „a score” czyli… banknot 20-funtowy, podczas gdy „shrapnell” to drobne monety. 1000 funtów to „a grand” albo ,,a gorilla” czyli dwa razy „a monkey&#8221;.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;">W barach na Manhattanie BA umieściły specjalne podstawki do piwa, na których zapisane są kolejne językowe wskazówki. I tak na przykład „bonkers” to „szalony”, „sacked” to „wyrzucony z pracy”, a czuć się „Hank Marvin” oznacza „głodny”. Na Postawkach znalazły się słówka takie jak „chav” czy „hoodie” &#8211; slangowe określenia prostaka obwieszonego złotymi łańcuchami, wypachnionego perfumami Burberry, ubranego w bluzę z kapturem, białe trampki i dresy Kappa. Wyrażenie „bingo wings” to określenie na połacie zwiotczałej skóry, która trzepoce, kiedy ktoś podnosi ramiona w górę krzycząc: „Bingo, wygrałem(am)!” Tego wyrażenia nie należy jednak mylić z określeniem „bouncebackability” oznaczającym „zdolność regeneracji sił” ukutym przez menedżera londyńskiego klubu piłkarskiego, którego drużyna takowej nie posiadała i została przeniesiona do niższej ligi. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;">Londyńczycy uczą nowojorczyków, że „Chelsea traktor” to dwuśladowy pojazd, często pojawiający się na boiskach szkolnych w zachodnim Londynie. A „goal-digger” to kobieta odwiedzająca bary fanów futbolu w nadziei, że zostanie „żoną piłkarza”. A w barach takich napić można się „trapagne” czyli taniego, gazowanego trunku o wysokiej zawartości alkoholu. Przed pubami odchodzi niezły „shirting” czyli flirtowanie przy papierosku… </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;">Ciekawe co musiałoby pojawić się na tablicach Nowego Jorku, gdyby LOT postanowił uczyć Amerykanów wybierających się do Polski naszego, rodzimego slangu <img src='http://blog.helendoron.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: center;"> </p>
<p style="text-align: center;"><p><a href="http://blog.helendoron.pl/englishman-in-new-york.html"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
<div><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;"><strong></strong></span></div>
<div><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;"><strong></strong></span></div>
<p><span style="line-height: 150%; font-family: Verdana; font-size: 10pt;"> </p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=flWP28y2cyw&amp;feature=related"></a></p>
<p></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.helendoron.pl/englishman-in-new-york.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

