<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog HelenDoron &#187; przedszkole całodobowe</title>
	<atom:link href="http://blog.helendoron.pl/tag/przedszkole-calodobowe/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.helendoron.pl</link>
	<description>angielski dla dzieci, nauka dzieci, rozwój dziecka,</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 08:05:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>PRZEDSZKOLE CZYNNE CAŁĄ DOBĘ</title>
		<link>http://blog.helendoron.pl/przedszkole-czynne-cala-dobe.html</link>
		<comments>http://blog.helendoron.pl/przedszkole-czynne-cala-dobe.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2009 18:10:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apple</dc:creator>
				<category><![CDATA[Venetta]]></category>
		<category><![CDATA[całodobowe przedszkole]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkolak]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkole]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkole całodobowe]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.helendoron.pl/?p=548</guid>
		<description><![CDATA[  W całodobowym przedszkolu można zostawić dziecko (lub „przechować” &#8211; jak mówią przeciwnicy pomysłu) do wieczora, a nawet do następnego dnia. Oczywiście pod okiem fachowej, przedszkolnej kadry. Pedagodzy biją na alarm, tymczasem pomysł bardzo podoba się rodzicom. Nie wszystkim, oczywiście. &#8230; <a href="http://blog.helendoron.pl/przedszkole-czynne-cala-dobe.html">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://www.blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2009/03/przedszkole1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-550" title="przedszkole1" src="http://www.blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2009/03/przedszkole1.jpg" alt="" width="362" height="260" /></a></p>
<p> </p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; color: #000000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-family: Tahoma;"><strong>W całodobowym przedszkolu można zostawić dziecko (lub „przechować” &#8211; jak mówią przeciwnicy pomysłu) do wieczora, a nawet do następnego dnia. Oczywiście pod okiem fachowej, przedszkolnej kadry. Pedagodzy biją na alarm, tymczasem pomysł bardzo podoba się rodzicom. Nie wszystkim, oczywiście.</strong></span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; color: #000000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-family: Tahoma;"><strong> </strong></span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Zostawiłabyś swojego najmłodszego na noc w takim przedszkolu? – pytam przyjaciółkę. Siedzimy na ploteczkach w mojej kuchni i akurat zeszło na temat owych szczęsnych-nieszczęsnych przedszkoli. Właśnie gruchnęła wiadomość, że otwierają takie w naszym mieście. W Polsce to nowość, działa ich zaledwie kilka. Właściwie są zwyczajnymi przedszkolami. Różnica polega jedynie na tym, że gdy dzienna zmiana idzie do domu &#8211; w przedszkolu pojawia się zmiana nocna. Dzieci jedzą kolację, personel czyta bajki na dobranoc, czuwa nad maluchami, gdy położą się spać. Przedszkole nie jest tanie i nie każdy rodzic znajdzie tu miejsce dla swojego dziecka: liczba miejsc jest ograniczona. To luksus dla bogatych i zmanierowanych rodziców czy konieczność dla tych, którzy np. pracują na nocną zmianę? Zdaje się, że zdania w tej kwestii mamy różne. Ona psycholog, ja nauczyciel.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Oddać dziecko na noc? Chyba świat oszalał. Niedługo będzie tak, że zaraz po urodzeniu dziecka będzie je można odstawić na wychowanie do instytucji. Przerażające… &#8211; stwierdza moja przyjaciółka i zamyśla się nad kolejnym łykiem kawy. </span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Ale co złego jest w tym pomyśle? – pytam. – Przecież jeżeli nie chcesz zostawić dziecka w takim miejscu to nie musisz. Nie ma nakazu. Możesz wynająć opiekunkę, która zaopiekuje się małym w domu, możesz zostawić go z babcią, z sąsiadką, z koleżanką… No i oczywiście zawsze możesz po prostu zmienić swoje życiowe plany i sama zostać z dzieckiem. Albo zabrać je ze sobą – celowo ironizuję, żeby podkręcić dyskusję.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Gdzie zabrać? Na nocną zmianę na przykład? Albo do teatru? Albo na imprezę? Niech sobie małe popatrzy jak dorośli piją winko, palą papieroski i opowiadają grube dowcipy? No proszę cię… Babcię też nie każdy ma. Moja teściowa na przykład nie bardzo kwapi się do roli super-niani. A mama mieszka w prostej linii trzysta kilometrów od nas. Sąsiadka odpada, koleżanka też.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- No to masz odpowiedź – mówię.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Że hyc, hyc i podrzucam paczkę na przechowanie do przedszkola?</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- No masz jeszcze opcję „opiekunka” – ciągnę wątek.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Tylko wiesz co, jakbym już miała do wyboru na szybko: panią z ogłoszenia w gazecie, albo przedszkole to&#8230; już chyba jednak wybieram przedszkole. Bo przynajmniej będę mieć pewność, że zostawię dziecko pod opieką fachowców. A z nianiami to wiadomo, że różnie bywa.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- No właśnie. Jeśli sytuacja ma miejsce sporadycznie i dzieciak jest w przedszkolu nie dłużej, niż do wieczora to chyba nic złego. Ale zostawiać dziecko na całą noc? W obcym miejscu? Nie wiem, ale wydaje mi się, że to jednak zły pomysł.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Słuchaj, małe dziecko czyli takie do siedmiu lat, nie rozumie pojęcia czasu. Nie wytłumaczysz mu, że teraz mamusia musi iść do pracy, ale rano przyjdzie po niego do przedszkola i zabierze go do domku. Wiesz jak malec odczuje pozostawienie na noc w obcym miejscu i z obcymi ludźmi? Że mamusia z tatusiem go porzucili. Tak, tak będzie… &#8211; rzuca moja przyjaciółka i świdruje mnie wzrokiem tak, jakbym to ja za chwilę miała podrzucić w koszyczku moje dziecko na przechowanie.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Ale mówisz teraz, jak pani psycholog. A przecież czasem po prostu nie ma wyjścia – próbuję wtrącić, ale to chyba na nic.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- Kilka godzin w przedszkolu? Okej. Oczywiście bez nadużywania. Maluch ma kontakt z rówieśnikami, rozwija umiejętności społeczne, uczy się nowych rzeczy. Ale cała noc? To niedopuszczalne. Takie coś zaburza więzi dziecka z rodzicami. Może wywołać problemy emocjonalne. Nawet bardzo głębokie i bardzo trwałe…</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">- No dobrze, ale jeśli to nie jest chimera tylko po prostu nie masz wyjścia? Bo idziesz do pracy na dwudziestą pierwszą, a wracasz o szóstej rano następnego dnia? A tak się składa, że jesteś samotną matką. I co wtedy? – pytam ostatecznie.</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">Rozmowę przerwało gwizdanie buchającego parą czajnika. Zalałam kolejną herbatę. Potem kolejną i jeszcze jedną. Tego wieczora jeszcze długo dyskutowałyśmy. Właściwie nie doszłyśmy do jednego, spójnego wniosku. Bo skoro tego typu placówki powstają i cieszą się zainteresowaniem &#8211; znaczy, że taki jest wymóg naszych czasów. Czy jednak otwarte do godziny 22.00 żłobki i całodobowe przedszkola naprawdę są potrzebne? Ich działalność przynosi więcej szkody czy pożytku?</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"> </p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-weight: normal; font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-bidi-font-weight: bold;">Co sądzicie?</span></p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"> </p>
<p class="artykulwstep1" style="background: white; margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.helendoron.pl/przedszkole-czynne-cala-dobe.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

