<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog HelenDoron &#187; Walentynki</title>
	<atom:link href="http://blog.helendoron.pl/tag/walentynki/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.helendoron.pl</link>
	<description>angielski dla dzieci, nauka dzieci, rozwój dziecka,</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Aug 2010 10:14:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>WYŻSZOŚĆ PATRYKA NAD WALENTYM</title>
		<link>http://blog.helendoron.pl/wyzszosc-patryka-nad-walentym.html</link>
		<comments>http://blog.helendoron.pl/wyzszosc-patryka-nad-walentym.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 15:18:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apple</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kacper]]></category>
		<category><![CDATA[14 lutego]]></category>
		<category><![CDATA[17 marca]]></category>
		<category><![CDATA[dzień świętego Patryka]]></category>
		<category><![CDATA[święto zakochanych]]></category>
		<category><![CDATA[święty Patryk]]></category>
		<category><![CDATA[święty Walenty]]></category>
		<category><![CDATA[Walentynki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.helendoron.pl/?p=909</guid>
		<description><![CDATA[  Po Walentynkach dosłownie wszędzie można natknąć się na przesłodzone serca, ochy i achy, wyznania i zapewnienia o wiecznej miłości. Obserwując przygotowania do Walentynek mam wrażenie, że oglądam specyficzne zawody w łapaniu obiektu westchnień. Oczywiście sprawy mają się inaczej: jakoby wszystko jest umowne i nikt nie traktuje poważnie dnia zakochanych. Taaak, ciekawe. A co powiedziałaby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2010/02/St.-Patricks-Day.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-910" title="St. Patrick's Day" src="http://blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2010/02/St.-Patricks-Day-754x1024.jpg" alt="" width="236" height="310" /></a></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Po Walentynkach dosłownie wszędzie można natknąć się na przesłodzone serca, ochy i achy, wyznania i zapewnienia o wiecznej miłości. Obserwując przygotowania do Walentynek mam wrażenie, że oglądam specyficzne zawody w łapaniu obiektu westchnień. Oczywiście sprawy mają się inaczej: jakoby wszystko jest umowne i nikt nie traktuje poważnie dnia zakochanych. Taaak, ciekawe. A co powiedziałaby Wasza ukochana czy ukochany, jeśli zapomnielibyście o dniu św. Walentego?</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Patrzę na Walentynki z innej perspektywy: oto kolejna tradycja kultury anglosaskiej, która w perfekcyjny sposób zdobyła nasz „mały świat”. Nic dziwnego, przecież wszyscy potrzebujemy miłości i jest to bezkonkurencyjna wartość. Walentynki od początku skazane były na sukces. A jak na tym skorzystał rynek! Wszyscy powinni być zadowoleni. No, może nie do końca. Z całą pewnością nie zazdroszczę w tym dniu ludziom, którzy akurat nie mają kogo obdarować walentynką, a ich skrzynka pocztowa świeci pustką. 14 lutego warto pamiętać o bliskich. Zwłaszcza tych z deficytem miłości.</p>
<p>Na pytanie czy lubię Walentynki odpowiadam, że tak. Zwłaszcza, kiedy sprząta się już wszystkie te miłosne ozdoby <img src='http://blog.helendoron.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Na szczęście dzieje się to bardzo szybko i już następnego dnia czerwone serduszka masowo znikają. Koleżanki z pracy twierdzą, że jestem złośliwy, do tego nie znam się na humorze i współczesnym świętowaniu. A to nieprawda. Dla odmiany, bardzo lubię inne zagraniczne święto, które obchodzi się miesiąc po Walentynkach i coraz częściej celebruje także w Polsce: dzień świętego Patryka. To wyjątkowy zwyczaj i narodowe święto Irlandczyków: taki przedsionek i przedsmak wiosny. W tym dniu cała Irlandia ma wolne. Ludzie bawią się na festynach, w których dominuje kolor zielony − symbolizujący koniczynę, przypisywaną tradycyjnie św. Patrykowi. W miastach organizowane są pochody i niezliczone imprezy. Na stołach pysznią się specjały irlandzkiej kuchni, a toasty wznosi się rodzimymi, wybornymi trunkami.</p>
<p>Świętego Patryka czci się jako tego, który przyniósł chrześcijaństwo Irlandii. Zielona koniczyna − symbol kraju i święta − odnosi się do legendy głoszącej, że na przykładzie listków tej właśnie rośliny Patryk tłumaczył istnienie Trójcy Świętej. Obecnie dzień św. Patryka to wspaniała okazja, by zapoznać się z kulturą celtycką i nieco innym językiem angielskim. Przekonajcie się sami. Już 17 marca.</p>
<p>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.helendoron.pl/wyzszosc-patryka-nad-walentym.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BE MY VALENTINE</title>
		<link>http://blog.helendoron.pl/be-my-valentine.html</link>
		<comments>http://blog.helendoron.pl/be-my-valentine.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2009 14:55:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apple</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kacper]]></category>
		<category><![CDATA[14 lutego]]></category>
		<category><![CDATA[dzień zakochanych]]></category>
		<category><![CDATA[święto zakochanych]]></category>
		<category><![CDATA[święty Walenty]]></category>
		<category><![CDATA[Valentine's Day]]></category>
		<category><![CDATA[Walentynki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.helendoron.pl/?p=537</guid>
		<description><![CDATA[  Nie jestem przekonany do tego święta. Podobnie, jak do wszystkich okazji nakazujących w jeden określony dzień celebrować radość, miłość i uwielbienie. Bo przecież powinniśmy tak na okrągło, przez cały rok… Prawda?   Za oknem zimowy poranek. Czternasty lutego. Tym razem byłem pierwszy i z zaskoczenia pobudziłem dzieciaki. „A co tam, skoro już wstałem przed [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://www.blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2009/02/walentynki1.jpg"><img class="size-medium wp-image-538 aligncenter" title="walentynki1" src="http://www.blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2009/02/walentynki1-300x263.jpg" alt="" width="300" height="263" /></a></p>
<p> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Nie jestem przekonany do tego święta. Podobnie, jak do wszystkich okazji nakazujących w jeden określony dzień celebrować radość, miłość i uwielbienie. Bo przecież powinniśmy tak na okrągło, przez cały rok… Prawda?</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;"> </span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Za oknem zimowy poranek. Czternasty lutego. Tym razem byłem pierwszy i z zaskoczenia pobudziłem dzieciaki. „A co tam, skoro już wstałem przed nimi to spłatam maluchom figla” &#8211; pomyślałem. I tak niech się cieszą: nie skakałem im po łóżkach wołając: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">- Nie chcę dzisiaj płatków z mlekiem! <img src='http://blog.helendoron.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </em> Kiedy więc nasze stadko szykowało się już do śniadania, włączyłem radio, żeby ciepłe rytmy ogrzały nam zimowy poranek (spadł śnieg i czekało mnie odśnieżanie podjazdu). Pierwszy „walentynkowy atak” pojawił się od razu: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">- Nie zapomnij o Walentynkach, bądź z nami…</em> &#8211; aksamitny głos sączył z głośnika miłosny przekaz. Dzieciaki zamilkły. Po chwili młodsza córka z przekąsem oznajmiła:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- Walentynki-bździnki! I te wszystkie serduszka… Zaraz będą chodzić po szkole i pokazywać, która dostała lepsze…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Zapadła cisza. Chłopaki bez słowa pilnie zaczęli sprawdzać zawartość swoich miseczek. Żona &#8211; jeszcze w krainie snów &#8211; najwyraźniej nie mogła poradzić sobie z topografią własnej kuchni i z doskonałym skupieniem szukała paczki z cukrem trzcinowym. Ktoś musiał coś powiedzieć. Odchrząknąłem i zwracając się do młodszej córki, rzekłem:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- Kochanie, Walentynki to amerykańskie święto. W dodatku pojawiło się w naszym kraju przed waszymi narodzinami. I wcale nie musimy poddawać się jego dominacji. A święty Walenty to w zasadzie patron ludzi chorych na padaczkę i podagrę cha, cha, cha. Co w tym romantycznego? Zresztą na zajęciach z angielskiego pewnie wasza pani poopowiada wam to i owo. Narysujecie ładne serduszka i będzie po sprawie. A jutro nikt już nie będzie pamiętał o jakimś święcie zakochanych…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Cisza trwała zaledwie nanosekundę. Mała ryknęła płaczem, a chłopcy przekrzykiwali się nawzajem:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- Bo ona nie dostała w ubiegłym roku walentynki i wszyscy się z niej śmiali!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- Wy też nie dostaliście! &#8211; odparła urażona piękność.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- A nieprawda! &#8211; krzyknął najstarszy z triumfem &#8211; Dostałem od Weroniki z IV b. Ale jej nie kocham – spochmurniał.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Normalnie nie zdawałem sobie sprawy, jak dalece zaangażowane jest życie uczuciowe moich dzieci. Jakby tego było mało, zaatakowała mnie żona:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- Jak możesz im mówić, że miłość nie jest ważna?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">I bęc. W lekko zawiesistej atmosferze rozeszliśmy się do swoich obowiązków.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Wieczorem zastałem żonę nad książką. Nadal nie przejawiała chęci do rozmowy. Westchnąłem ciężko. Coś trzeba było zaradzić… </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Walentynki polskie czy amerykańskie – jak widać miłość nie przywiązuje wagi do narodowości. Trzeba działać. Wyciąłem z czerwonego kartonu serduszko. Dla młodszej córki. Napisałem na nim, że dla nas zawsze będzie jedyną i najwspanialszą Walentynką. Dla chłopaków przygotowałem specjalny list. W języku świętego Walentego <img src='http://blog.helendoron.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Niech zafrapują się zanim powiedzą komuś, że nie kochają: </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 10pt; color: #ff0000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-ansi-language: EN-US;">Love, love, love, love, love, love, love, love, love.</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 10pt; color: #ff0000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-ansi-language: EN-US;">There&#8217;s nothing you can do that can&#8217;t be done.</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 10pt; color: #ff0000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-ansi-language: EN-US;">Nothing you can sing that can&#8217;t be sung.</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 10pt; color: #ff0000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-ansi-language: EN-US;">Nothing you can say but you can learn how to play the game</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 10pt; color: #ff0000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-ansi-language: EN-US;">It&#8217;s easy.</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 10pt; color: #ff0000; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-ansi-language: EN-US;">All you need is love, all you need is love&#8230;</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana; mso-ansi-language: EN-US;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Jak taką walentynkę podarują dziewczynie &#8211; mogą być spokojni. Nastrojony miłością i przekonany, że to jednak najważniejsze święto w roku, pobiegłem do najlepszej z żon. Z walentynkowym pudełkiem czekoladek. Oczywiście w kształcie serduszka. Podziałało. Kiedy już udobruchana moją metamorfozą zajadała trzecią pralinę (przed snem, przed snem! <img src='http://blog.helendoron.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> , zapytałem:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- A gdybym tak każdego dnia przynosił ci walentynkę i mówił: „kocham cię” czy chcesz być moją żoną… To co byś zrobiła?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">- W końcu walnęłabym cię ścierką – odparła najzwyczajniej w świecie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Taaak… Najlepsze w takich „świętach” jest to, że trwają tylko jeden dzień <img src='http://blog.helendoron.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Wesołych Walentynek, Kochani!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.helendoron.pl/be-my-valentine.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
