<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog HelenDoron &#187; zabawa z dzieckiem</title>
	<atom:link href="http://blog.helendoron.pl/tag/zabawa-z-dzieckiem/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.helendoron.pl</link>
	<description>angielski dla dzieci, nauka dzieci, rozwój dziecka,</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 08:05:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Pierogi ruskie po angielsku</title>
		<link>http://blog.helendoron.pl/pierogi-ruskie-po-angielsku.html</link>
		<comments>http://blog.helendoron.pl/pierogi-ruskie-po-angielsku.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Oct 2008 15:52:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Apple</dc:creator>
				<category><![CDATA[Venetta]]></category>
		<category><![CDATA[angielski dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkolak]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkole]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa z dzieckiem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.helendoron.pl/?p=299</guid>
		<description><![CDATA[Dzieciaki mojej siostry zasługują na pełnometrażowy film o sobie. Zawsze, kiedy przyjeżdżają do nas całą gromadą &#8211; dzieją się rzeczy zaskakujące…   Moja siostra ma dwie córki. Jedna jest już całkiem duża i uwielbiamy chadzać razem na zakupy, o czym &#8230; <a href="http://blog.helendoron.pl/pierogi-ruskie-po-angielsku.html">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://www.blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2008/10/olcia4.jpg"><img class="size-medium wp-image-300 aligncenter" title="olcia4" src="http://www.blog.helendoron.pl/wp-content/uploads/2008/10/olcia4-300x256.jpg" alt="" width="300" height="256" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;"><br />
Dzieciaki mojej siostry zasługują na pełnometrażowy film</span></strong>
</p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">o sobie. Zawsze, kiedy przyjeżdżają do nas całą gromadą &#8211; dzieją się rzeczy zaskakujące…</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;"><span style="mso-spacerun: yes;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Moja siostra ma dwie córki. Jedna jest już całkiem duża i uwielbiamy chadzać razem na zakupy, o czym kiedyś pisałam, druga z dziewczynek to zaledwie 3-letni „podlotek”. Co ciekawe, obie dziewczynki wychowywały się zupełnie inaczej. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Kiedy moja siostra urodziła pierwszą ze swoich pociech, była na etapie pierwszej pracy, urządzania domu i swojego życia. Musiała pogodzić obowiązki mamy z walką o pozycję zawodową. Stąd Ola (starsza z dziewczynek) była od samego początku uczona samodzielności. Ta wrodzona swoboda i samodzielność dotyczyły też nauki, dlatego Olcia języków obcych zaczęła uczyć się na własną rękę i po swojemu. Było sporo śmiechu, ale też i nerwów gdy musiała skonfrontować swoją wiedzę ze szkolną rzeczywistością. Kiedy siostra zdecydowała się na drugie dziecko, od początku zarzekała się, że teraz będzie inaczej. No i było inaczej&#8230;</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Karolka to prawdziwe oczko w głowie rodziców i &#8211; co tu dużo mówić &#8211; całej reszty naszej rodziny. W związku z tym, że można było poświęcić jej o wiele więcej czasu i uwagi (poza tym przez lata doszło nam sporo doświadczenia życiowego) wychowanie i edukacja Karolki wydawały się być dobrze zaplanowaną strategią postępowania. Niespełna roczna mała oglądała anglojęzyczne programy edukacyjne, dostawała specjalne książeczki do zabawy, a rodzice, dziadkowie, bliższe i dalsze ciocie starały się tłumaczyć jej w sposób racjonalny i użyteczny rzeczywistość świata. Więc kiedy moja siostra zdecydowała się sprawdzić czy Karolka jest w odpowiedniej formie, aby pójść do przedszkola &#8211; nikt nie spodziewał się problemów. A tu… bęc!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Karolka w przedszkolu (nawet podczas próbnych odwiedzin) bawić się nie chciała. Był płacz, niechęć do jedzenia, nauczone po angielsku piosenki nagle wyleciały z pamięci, dzieci przestały być atrakcyjnym towarzystwem, a wręcz odwrotnie: zagrożeniem dla priorytetowej roli Karolki. Byłam zdziwiona i zaskoczona. Siostra przyznała, że niestety spełniają się jej wcześniejsze obawy. Spędzając z małą bardzo dużo czasu zauważyła, że dziewczynka przyzwyczaiła się do ciągłej atencji ze strony mamy i wyłącznie wspólnej z nią zabawy. A ona, jak się okazało, spędzając czas z Karolką nie mogła zajmować się niczym innym, jak tylko zabawą. <em style="mso-bidi-font-style: normal;">- Pieczenie ciasta? Zapomnij!</em><em style="mso-bidi-font-style: normal;"> Praca? Nie żartuj…</em> – usłyszałam. Stąd pojawił się pomysł z przedszkolem. Ale cóż, nie od razu Rzym zbudowano. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;">Zaczęłam zastanawiać się, co mogłabym zrobić. Starsza siostra Karolki była już na zupełnie innym etapie dorastania i niewiele mogła mi pomóc. Któregoś dnia zabrałam więc Karolkę na zajęcia do naszej szkoły. Ale nie do swojej grupy: eksperyment z góry skazany byłby na niepowodzenie, wszak jestem jej ciocią. Pomyślałam, że takie zajęcia będą dobrym wprowadzeniem do rzeczywistości przedszkolnej. Są krótsze i dziecko nie spędza na nich tyle czasu ile w tradycyjnym przedszkolu, do tego grupy są mniej liczne. Początek był trudny. Pierwsza konfrontacja nie obyła się bez łez i siedzenia w kącie. Mała zabrała innej dziewczynce zabawkę i przeszkadzała w zgadywankach. Udawała, że nic a nic nie rozumie po angielsku. Dopiero podczas trzecich odwiedzin, kiedy w trakcie zabawy nauczycielka spytała: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">- Where is our little bunny</em>?, Karolka nie czekając na resztę dzieciaków zakrzyknęła:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; line-height: 150%; font-family: Verdana;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;">- Bunny is here! </em>i wskazała palcem króliczka na swojej koszulce. Dopiero kiedy dzieci wyraziły zachwyt jej bluzeczką i humorem, atmosfera ociepliła się. Karolka stała się częścią grupy i myślimy, że już niebawem poradzi sobie w przedszkolu, nawet przez osiem godzin. Mama Karolki też odetchnęła: ma w końcu czas dla siebie. Mała nareszcie zrozumiała, że każdy ma swoje zajęcia, a czas można spędzać wspólnie nie tylko na zabawie. Teraz przechodzi etap pomagania mamie w kuchni. Dostarcza przy tym sporo bałaganu, ale jeszcze więcej humoru. Ot, chociażby jak wtedy kiedy dociekała… jak będą pierogi ruskie po angielsku: russian dumplings? W takim razie, hmm… jak będą „kopytka”?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 150%; text-align: justify;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.helendoron.pl/pierogi-ruskie-po-angielsku.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

